czwartek, 17 grudnia 2015

14. Badania prenatalne II trymestr

Witam Was gorąco!!!

Pogoda jest super, bo nie ma śniegu ani mrozu  :)

Dziś przychodzę do Was z kolejnymi zdjęciami z wnętrza :)

Badania prenatalne II trymestr.




Młody grozi palcem


Tu w całej krasie

A tu ujawniona i obnażona płeć. 
Z Noemi zrobił się Noe  :)

No cóż. 
Wszystkie znaki na ziemi i morzu wskazywały, że będzie syn.
Mimo wszystko po cichu liczyłam na córę.
No ale wyszło jak wyszło.


Pierwszy trymestr ciąży minął mi szybko i bezproblemowo.
Jedyny problem jaki miałam to na początku ciąży jazdy do Zabrza 
do diabetyczki z moją cukrzycą ciążową. 
To było straszne... 
Jak o określonej porze nie położyłam się spać 
lub wstawałam o wcześniejszej porze niż normalnie 
to od razu dopadały mnie straszne nudności. 
A o dziwnej porze wstawałam jak musiałam właśnie do Zabrza jechać. 
2h w autobusach, a później 6h siedzenia w przychodni 
po to by dostać się do lekarki, 
która zamiast zająć się mną to non stop siedziała na telefonie prywatnym. 
Cotygodniowe jazdy do niej i w sumie ponad 8godzinne nie jedzenie 
i przebywanie od 6 z hakiem z rana na wypadzie 
dobijały mnie bardziej niż 16h w pracy.

Zaczęłam szukać u siebie w mieście diabetyka, który by mnie przyjął. 
Łatwo nie było, 
bo niestety jak nie mają specjalizacji do zajmowania się ciężarnymi to nie przyjmują... 
ale udało mi się znaleźć lekarkę, która mnie przyjęła. 
Super kobieta!! 
Wszystko wyjaśni, na każde pytanie odpowie. 
Dla poprzedniej najważniejsze było to, 
że będąc w ciąży nie poszłam od razu na L4, 
więc na każdej wizycie wysłuchiwałam, że powinnam być na L4, 
a nie pracować... paranoja...

Z badań jakie miałam wykonywane w pierwszym trymestrze trochę tego było  :)
W zasadzie lekarz mnie oszczędzał i dzielił mi to stopniowo.
Nie mniej były to tradycyjne badania krwi - morfologia, 
mocz, badania na choroby weneryczne HIV itp. 
Były jeszcze jakieś inne ale nie wiem z czym się je je, 
więc nie będę Wam nimi zawracać głowy.

W zasadzie badania w II trymestrze powielały się z I trymestrem - morfologia i mocz.

w II trymestrze bardzo podniosły mi się białe krwinki 
i w zasadzie z badania na badanie są co raz wyższe. 
Zostałam wysłana na konsultację do internisty. 
Ten skierował mnie dalej do specjalisty laryngologa 
no i poprosił o sprawdzenie "zubów" 
ale ani u laryngologa ani u dentysty nic nie wyszło 
i dalej nie wiadomo skąd podniesione białe krwinki.

Ogólnie II trymestr tak jak i I-szy minął mi bez przygód  :)

Jedno co Wam powiem od wczoraj jestem w trakcie przeprowadzki 
i wszystko było by super, 
gdyby nie fakt że nerka postanowiła sobie o mnie przypomnieć...

Tak, tak lepszego momentu jak przeprowadzka 
i robota nie mogła sobie znaleźć...  :(
Wczoraj niestety ból był na tyle tragiczny, 
że musiałam zażyć ketonal...
Dziś jadę tylko na nospie.


Wczoraj też tj. 15.12 byłam u gina. 
Nadal wsio OK. 
Szyjka na swoim miejscu :) 
nic się nie skróciła, 
więc w tym roku na pewno nic się nie zdarzy.
Zapytałam o ciężką pracę przy przeprowadzce 
i o to czym powinnam się zainteresować w razie W. 
Doktor wyjaśnił co i jak i zezwolił na ciężką pracę, 
ale w granicach rozsądku  :)

Gdyby nie fakt, 
że przybieram na wadze i idąc gdzieś, 
czy stojąc grawitacja bardziej działa na mój brzuch niż zwykle, 
to nawet nie wiedziałabym, że jestem w ciąży.

Mam nadzieję, że poród też będzie taki bezbolesny i bezstresowy  :D

Pozdrawiamy  :)


3 komentarze:

  1. Ale ten czas leci :) Pamiętam jak Olcio był w brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, czas leci błyskawicznie ;)

      Usuń
  2. gratuluję synka :D oby był duży i zdrowy :*

    OdpowiedzUsuń