wtorek, 21 czerwca 2016

29. HEAD CARE poduszka ortopedyczna dla niemowląt

Witam Was!!!

Wiem, wiem długo mnie było, 
ale i tak pewnie już do takiego stanu rzeczy przywykliście.

Dziś chciałam w kilku zdaniach powiedzieć o główce niemowlęcia 
i jej deformacjach oraz jak temu zapobiec.

Ciekawi?

Zapraszam na dalszą część wpisu.

Poduszka Head Care, 
bo to o niej mowa jest dobra na wszystko.
Wpierw parę zdjęć z informacjami jakie są zawarte na pudełku 
i na dołączonych ulotkach A4.


A tak wygląda sama podusia

I poszewka. 
Z tego co wiem są różne warianty.

Z racji iż poduszka  do tanich nie należy 
(190zł + przesyłka na stronie producenta. 
Ja kupiłam trochę tańszą używaną na allegro) 
znalazłam na allegro podobną podusię żeby mieć do wózka. 
Jak ktoś ukradnie tą podusie to stracę tylko 40zł 
(bo tyle dałam łącznie z przesyłką), a nie prawie 200zł.



Poduszki są bardzo do siebie podobne. 
Muszą mieć jeden wspólny punkt - dziura w środkowej części poduszki. 
To w tym miejscu spoczywa główka dziecka.
Różnią się wkładem 
i tym iż "podróbka" mimo iż w poszewce ma zamek, poszewką nie jest 
i trzeba takową kupić lub przykrywać podusie pieluszką (ja tak robię)


Poduszka Head Care (oryginalna ta biała) ma 3 rozmiary 
i należy ją dobrze dobrać do dziecka.
 Należy przede wszystkim zmierzyć obwód główki dziecka. 
Producent podaje też przedział wagowy do poszczególnych rozmiarów.
Mamy S, M i L. My od razu kupiliśmy L, bo nie było sensu kupować M, a za chwile L.
Poduszki nie mogą używać niemowlęta 
z tendencją do ulewania się. 
Niestety, ale poduszka swoją budową 
nie pozwala na wydostanie się mleka z ust i dziecko może się udławić... 
Dlatego należy o tym pamiętać 
i w pierwszych dniach użytkowania oglądać niemowlę jak reaguje na poduszkę.

Teraz powtórzę parę rzeczy z ulotek.

Do czego w ogóle służy poduszka?
Poduszka ma za zadanie nie dopuścić do deformacji główki niemowlęcia. 
Wtedy musimy zacząć od rozmiaru S 
i wymieniać podusie razem z wiekiem dziecka.

A co gdy już mamy zdeformowaną główkę?
Ta wersja dotyczyła nas. 
Maleństwo uwielbia spać głównie z główką w prawo, 
a co za tym idzie jedną stronę główki miał bardzo spłaszczoną. 
Nie ukrywam iż główka była bardzo asymetryczna 
i jak byliśmy na pierwszym badaniu bioderek, 
doktorka biadoliła o główce jaka to ona brzydka...
Tu w zależności od obwodu główki, który jest najważniejszy 
dobieramy rozmiar podusi. 
Jeśli chodzi o wagę nie jest już ona taka istotna, bo to rzecz indywidualna. 
Jedno dziecko więcej przybiera, a inne mniej (np mój niejadek)

Podusia ma w sobie wgłębienie w którym leży główka 
i automatycznie ją odciąża.

Poduszki używamy od końca kwietnia (na pewno od drugiej polowy miesiąca) 
i bardzo szybko było widać efekty jakie daje podusia. 
Na chwilę obecną jeszcze trochę brakuje nam do ideału, ale już nie jest tak źle jak było.


Po co piszę ten post?
Nie po to żeby się pochwalić jaką super drogą mam poduszkę, 
ale po to byście wiedziały, że jest coś takiego.
 Ja żałuję, że nie wiedziałam o tym wcześniej 
bo pewnie uniknęlibyśmy całkowicie deformacji główki.
Dowiedziałam się dopiero jak zaczęłam chodzić z Maleństwem na rehabilitację. 
Wtedy rehabilitantka pokazała mi poduszkę i opowiedziała o niej.

Owszem powiecie można główkę podkładać, 
przekładać i pilnować by była prosta itp. 
Owszem można ale wydaje mi się, że i tak nie uniknie się deformacji.
Poza tym nie każda matka jest może taka przezorna i obeznana...
Ja niestety na tej linii całkowicie zawiodłam. 
Zero pomyślunku, bo do głowy mi nie przyszło, 
że skoro śpi raz na jedną stronę, raz na drugą 
ale z przewagą jednej, że zdeformuje sobie główkę...

Na chwilę obecną nie rozstajemy się z podusią. 
Do wózka do spania jedna, a do łóżeczka do zabawy druga.
Obie podusie można prać bez obaw w pralce, 
więc bez problemu można kupić używaną, 
a później znowu ją sprzedać i tym samym odzyskać trochę kasy.

Za mało mądrych ksiąg czytałam będąc w ciąży. 
Zresztą wtedy miałam inne pytania i co innego mnie zastanawiało.

Niestety uczymy się na błędach. 
Czasem są to nasze błędy, a czasem jesteśmy mądrzejsi o błędy innych.


Pozdrawiam.


2 komentarze:

  1. Nie miałam pojęcia, że jest coś takiego. Moja córcia ma 19 miesięcy i śpi na płasko bez żadnych poduszek.

    OdpowiedzUsuń